The Cottage

Posted on 5 maja 2008

Shaun of the Dead, a zwłaszcza świetne Hot Fuzz przepompowały masę świeżej krwi (dosłownie) w ten miły rodzaj komedii, gdzie humor łączy się z makabrą. The Cottage pozostaje utrzymany w tej właśnie tonacji, czerpiąc zarówno z kina sensacyjnego, jak i horroru, sympatycznie sięgając po wątek zdeformowanego psychopaty urządzającego masakrę na odludziu. Wejście jest jednak typowo sensacyjne, grupa kompletnych osłów porywa bowiem pyskatą córeczkę bogatego tatusia, przejście w grozę dokonuje się nagle i z przytupem. Jest strasznie, śmiesznie bez odchodzenia w parodię właściwą Scary Movie, a Andy Serkins w roli głównej udowadnia, że nadaje się do czegoś więcej niż grywania dziwolągów. Wielbiciele tasiemca Hellraiser ucieszą się z małej rólki Douga Bradleya (pamiętny Pinhead), doklejonej zresztą specjalnie dla niego.

[ytorbit]q1DIFtBcozI[/ytorbit]

The Cottage, reż. Paul Andrew Williams, wyst. Andy Serkins, Reece Shearsmith, Wielka Brytania 2008