Dwa razy Pies i Klecha.

Posted on 9 grudnia 2008

O „Przeciwko wszystkim” na wp.pl:

Jeżeli lubicie książki z dreszczykiem, które powodują, że czytając wchodzicie ze strachu pod kołdrę, to Pies i klecha. Przeciwko wszystkim jest właśnie taką pozycją. Już od pierwszych stron jesteśmy wciągani w nurt powieści i śmiało płyniemy z jej prądem. Powieść doskonale oddaje klimat komunistycznej Polski oraz ówczesnych realiów politycznych. Dzięki genialnym zabiegom pisarskim Łukasza Orbitowskiego i Jarosława Urbaniuka możemy cofnąć się do szarych lat PRL-u i poczuć jego niepowtarzalny klimat. Oczami wyobraźni widzimy smętne „domy z betonu”, wyrastające PGR-y, tonące w papierach komisariaty i ciche wsie bez asfaltowych dróg. Powieść autorstwa Łukasza Orbitowskiego i Jarosława Urbaniuka jest szczera, nieco niegrzeczna i groźna, jak przystało na kryminał. Pikanterii dodaje wątek morderstwa wikarego, Marcina Spiskiego, osiadłego na parafii w Stachowartach. Wszystko zaś osnute jest wokół satanistycznego spisku u bram Polski Ludowej.

Bohaterem, którego poznajemy na samym początku książki, jest porucznik Enka. Jest to mężczyzna, który nie stroni od alkoholu, dobrej zabawy i pięknych kobiet. Bynajmniej nie należy do osób, które mają porządek w szufladzie i we własnym życiu, jednak gdy chodzi o sprawy służbowe potrafi się zmobilizować. Grula jest drugim ogniwem śledczym. Odgrywa on jednak mniejszą rolę i pojawia się z książce znacznie rzadziej niż porucznik Enka czy ksiądz Gil. Nie grzeszy urodą i w niczym nie przypomina dzisiejszych wysportowanych komisarzy z kronik kryminalnych. Andrzej Gil to inaczej detektyw w sutannie. Należy do ludzi, którzy lubią poddawać rzeczywistość własnemu osądowi, a jednocześnie zachowywać pewien dystans. Czynnie angażuje się w śledztwo w sprawie śmierci wikarego i wspólnie z milicjantami gromadzi materiały dowodowe. 

 reszta w dziale księdza Wróbla

a gildia.pl pisze o „Tancerzu”:

Tandem autorski Orbitowski-Urbaniuk pokazał już w pierwszym opowiadaniu z tego cyklu, prezentowanym na łamach Science-Fiction, iż potrafi stworzyć niezwykle interesującą, a zarazem rozrywkową powieść, nacechowaną wieloma smaczkami z czasów, w jakich osadzona jest jej akcja, wywołujących u niektórych odrobinę nostalgii. (…)
Ilustracje znajdujące się na łamach książki, choć rzadkie, oddają w pełni atmosferę i charakter wydarzeń, jakie przedstawiają. Sama okładka, nawiązująca do estetyki pierwszego tomu, jest najwyższej jakości. (…)
Podsumowując, „Pies i Klecha. Tancerz” to kawał dobrej książki, która czyta się właściwie sama i wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Miło, iż autorzy nie bali się wziąć na warsztat trochę już oklepaną spiskową teorię dziejów, jednego z naszych największych Wieszczów i wmieszać w to zagubionych jak zwykle Enkę i Gila. Polecam! Na kilka jesiennych wieczorów zabawa zapewniona. 

reszta tutaj