Czy oldie jest goldie?

Nim rozpocząłem życie erotyczne – co stało się skandalicznie późno, z punktu widzenia dzisiejszej młodzieży – zajmowałem się obserwowaniem rówieśniczek, prowadzących się często z wyraźnie starszymi mężczyznami. Było to dla mnie dziwne, właściwie niewyobrażalne doświadczenie, nie tylko dlatego, że w naiwnej wyobraźni sądziłem, że swą nieprzeciętną osobowością oraz wstrząsającym fizys przebijam każdego faceta po naszej stronie globu. Co prawda, wyglądałem wówczas jak miotła po gradobiciu, czym jest osobowość nie wiem do dzisiaj, ważne, że było mi ze sobą lepiej, niż innym ze mną. Zdziwienie brało się raczej z tego, że z perspektywy licealisty facet przed trzydziestką właściwie powinien już nie żyć, nie istniała żadna przyczyna, dla której zdołałby takiego wieku dociągnąć, słowem:
trzydziestolatek, obściskujący koleżankę z ławki należał do tego samego świata co aniołowie oraz krasnoludki.

Później, kiedy już zyskałem zainteresowanie rówieśniczek, a nawet doszło do wyczekiwanego przeze mnie intensywnego wydarzenia (określanego wówczas przeze mnie i kolegów mianem ruputupu), pojawiło się inne marzenie.
Mianowicie, zapragnąłem wkraść się w łaski dziewczyny starszej, powiedzmy o lat dziesięć, piętnaście, czyli znajdującej się w wieku mężczyzn, wciąż obściskujących koleżanki. Nie miałem na myśli nikogo konkretnie, zwyczajnie śniłem. Pchało mnie ku takim kobietom nie tylko pragnienie przyjemności czy nawet wiedzy (w końcu ktoś starszy, myślałem, musi znać niezłe fikoły), lecz pragnienie poznania nieznanego. Obcując z ciałem niemal dwukrotnie starszym ode mnie czułbym się niczym Kolumb odkrywający Amerykę, niczym Armstrong, czyniący swój wielki, prywatny krok, więcej, wszedłbym w krainę baśni, współżyjąc z aniołem lub krasnoludkiem.
Dziś nawet, gdy czytam o nauczycielce, oskarżonej o wprowadzanie w świat dorosłych małoletniego wychowanka czuję coś w rodzaju współczucia, gniewu nawet, że nieludzka codzienność, wraz z tą kobietą, pakuje do mamra moje młodzieńcze marzenia.

reszta oczywiście na Kafeteria.pl