Onet o Tancerzu

Za całe zło świata odpowiadają książki. Konkluzja ta, choć kontrowersyjna, nowa nie jest. Ale żeby dopatrywać się źródła wszelkiego zła w romantykach? A zwłaszcza w romantykach i biednym wieszczu Adamie? Na to mógł wpaść tylko mózg przewrotny i oczytany…Na przykład Łukasz Orbitowski i Jarosław Urbaniuk, autorzy „Tancerza”, czyli drugiej części przygód psa i klechy. Obaj na dodatek w swoim najnowszym kryminało-horrorze kazali swoim bohaterom przemierzać zakamarki instytutów przy Gołębiej, znane mi doskonale z moich osobistych studiów. Szacun, panowie, za oddanie niezapomnianej atmosfery zakurzonych korytarzy pełnych równie zakurzonych polonistek, cichych czytelni i przypomnienie nawiedzonych studentów-poetów, którzy uprzykrzali mi życie. Uprzykrzali, jako osobie dalekiej od zachwytów nad wieszczami ( jak ma zachwycać, kiedy nie zachwyca). No i normalnie się popłakałam, jak doszło do wizyty bohaterów u niejakiego Doparda, specjalisty od Mickiewicza mistycznego. Ten, kto studiował polonistykę na UJ-cie, wie w czym rzecz, innym tłumaczyć nie będę.

całość znajduje się tutaj.