Przeżywam to samo przy każdej wymianie każdego sprzętu elektronicznego. Mój dziesięcioletni telefon komórkowy, choć farbka z przycisków starła się już jakiś czas temu, nadal działa doskonale. Zaś hipernowoczesny smartfon już po roku od zakupu ma problemy z głośnikiem, potworne lagi, czasem nie chce połączyć się z siecią, a przez tonę procesów działających w tle, jego bateria wystarcza zaledwie na 3 dni.
Natomiast nowy telewizor po odpaleniu przycisku APPS wyświetla co najmniej kilkadziesiąt aplikacji i dodatkowych funkcji. Zdarza mi się odtwarzać pliki z pendrive’a (również nie jestem w stanie odpalić napisów), ale reszta opcji chyba nigdy nie zostanie wykorzystana…
]]>