Tydzień z głowy (469)

Oda do karafki

IMG_1956

Twe szkło jest rżnięte jak miłość

Twój kształt jak biodra kochanki

Rozkosz mi daje twa lekkość

Gdy cię nachylam do szklanki

 

Tyś jest jak uśmiech dzieciny

Co skacze w dłonie ojcowskie

Bez żalu, pytania czy winy

Oddalasz gorycz i troskę

 

Tyś jak słoneczny promień

Co dom rodzinny rozświetla

Za płynny bursztyn i płomień

Dzięki ci składa poeta

 

Twe szkło jest piękne jak nagość

Twój kształt potężny jak tanki

Rozkosz mi daje twa lekkość

Gdy cię nachylam do szklanki