Tydzień z głowy (556)

Posted on 20 maja 2019

Spotkanie na działkach

IMG-3827

Ekipa filmowa kręci krótki film o mojej książce i wydarzeniach na działkach w Oławie. Przed wejściem na działki zastajemy panią, pielęgnującą kwiaty wokół przydrożnego krzyża. Krzyż jest rosły, a ona bardzo sumienna. Na nasz widok wycofuje się z kadru, ale nie odchodzi. Przygląda się nam i w końcu pyta, skąd jesteśmy. Operator odpowiada, zgodnie z prawdą, że z Wyborczej. Pani trawi tę informację i zaczyna mówić.

„Szkoda, że z Wyborczej, bo to moi przeciwnicy. No ale jesteśmy ludźmi i musimy się kochać tak, jak życzył sobie Pan Jezus. My się nawet za Żydów modlimy, proszę państwa. A moja babka podczas wojny ukrywała Żyda w kukurydzy. A oni co w zamian nam robią? Widzieli państwo, kogo na Ukraine wybrali? Przecież to Żyd. Nam też próbowali tych Żydów wepchnąć, tylko się nie udało i dlatego zalewają Polskę Arabami. Ale ja nie mówię o nich źle. Przecież też są ludźmi.”.

Nakręciliśmy krzyż i bramę prowadzącą na działki. Idziemy do samochodu, pani maszeruje z nami i opowiada dalej.

„Państwo wiedzą, że Żydzi nie wierzą w Chrystusa? Oni dalej czekają. My wierzymy a oni nie. A z tymi pedofilami jak jest? Żydzi umieszczali masonów w Kościele, bo chcą zniszczyć Kościół od środka. Właśnie takich zboczeńców tam dawali, żeby narobić kłopotu. Dlatego musimy być mądrzy i bronić kościoła. To wśród nauczycieli nie ma zboczeńców? Ja zawsze będę się za każdego modlić, ale pewne rzeczy trzeba jasno powiedzieć.”.

Żegnamy się. Pani jest bardzo miła.

Uważam, że nikt lepiej nie streścił stosunku Polaków do Żydów, do obcych w ogóle, niż ona.