tydzień z głowy (305)

Posted on 27 lipca 2014

Konsekwencja dziś.

Exclusive - Celebs Flock To See The Rolling Stones Play Surprise Concert In LA

W wieku lat szesnastu otworzył butelkę. Pije ją do dzisiaj, choć posiwiały mu skronie. Butelka jest trzy razy droższa, a jej osuszenie sprawie trzykrotnie mniejszą radość. Wyrosły mu włosy w nosie, więc je zapuścił.

Szukała miłości, odkąd pamięta, i ciągle to czyni. Tak poza wszystkim, ten rodzaj poszukiwań jest zabawny i ekscytujący. Pozostawia kupę miłych wspomnień. Kiedyś jej drogę znaczyłyby krzyże i faceci do nich przytwierdzeni. Ale czasy uległy przeobrażeniu, łatwiej jest porzucać, ale i być porzuconym. Ci nieświęci z krzyży zdjęci kręcą się w przydrożnych rowach, próżno usiłując dojść, co się przydarzyło. Są jak psy porzucone w lesie. Potykają się o dawne, dobre dni. Wpadają na siebie i walą głowami w barowe stołki.

We wczesnym dzieciństwie bawił się tylko resorakami. Prawo jazdy zrobił na osiemnaste urodziny. Miał poniemiecki motor. Potem cztery małe fiaty, fiata dużego, forda, a w wolnej Polsce co siedem lat kupował nowiutki model volkswagena od tego samego dealera. Teraz jest starym człowiekiem i gdy wybiera się po volkswagena, ma mocne przekonanie, że to już ostatni raz. Wracając do domu, przyspiesza na zakrętach, ponieważ nie chce się pomylić.

Najpierw opiekowała się młodszym rodzeństwem, głównie dlatego, że matka włóczyła się po mieście. Czesała siostrze włosy. Za brata odrabiała lekcje. Z niepokojem obserwowała, jak rosną, drżąc, że przestanie być potrzebna. Miała rację. Na szczęście starzejąca się matka poprosiła o pomoc. Znalazł się cel i sens. Później, gdy matki już nie będzie, nasza kobieta zacznie adoptować półślepe zwierzęta. Udzieli się w akcji charytatywnej. Pomoże dzieciom z Afryki. Jedynym człowiekiem, któremu nie zdoła pomóc, będzie ona sama.

Od ćwierć wieku uprawia te same sporty, słucha podobnej muzyki i znajduje upodobanie w znajomych już książkach. Życie nauczyło go tylko jednej tonacji. W jakiś sposób idzie przez lata ogłuszony. Oklapło mu uszko, ale i jego świat ulega powolnej atrofii. Ciało wieku średniego zaniża pułap rekordów. Wczorajszy dołek dzisiaj jest stromym wzniesieniem. Zespoły się rozpadły, ich członkowie rozchorowali się bądź umarli. Pisarze piszą coraz słabiej, ale on nie jest tym rozczarowany. Rozumie już, że dawno temu wybrał samotność, tylko o tym nie wiedział. Niemniej wybrał słusznie i jest bardzo szczęśliwy.

Jej rodzice byli bardzo biedni, więc wakacje spędzała u ciotki na wsi. Przeglądała amerykańskie prospekty o dalekich krajach i oglądała programy przyrodnicze o Amazonii. Obiecała sobie, że kiedyś tam pojedzie. Aby to osiągnąć, musiała wyrwać się z biedy. Uczyła się, a potem pracowała, pnąc się po szczeblach kariery. Dziś również pracuje, zarabiając wielkie pieniądze. Odkłada jak najwięcej, czekając na dzień, kiedy będzie miała ich dosyć i rozpocznie podróż przez świat. Strzyka jej w kolanie. Dzień zaczyna od zastrzyku z insuliny. Zamiast prospektów przegląda zdjęcia w internecie. Coś się jednak zmieniło.

Dawno temu postanowił prowadzić bloga. Powiedziano mu, że w ten sposób pomoże karierze. Potem zaczął pisać dziennik, umieszczany co niedzielę. Zrobił to, ponieważ był bardzo młody i próbował w ten sposób uporać się z własnymi demonami. Sądził, że uspokoją się, gdy przedstawi je światu, a nawet wprowadzi na salony. Do tego nie doszło, ale nauczył się z nimi żyć. Bloga jednak prowadzi dalej, ponieważ nie wie, jak skończyć.