porusza i prowokuje...

Uncategorized

przerwa wakacyjna

Wyjeżdżam na wakacje. Oznacza to miesięczną ciszę na blogu i brak „tygodnia z głowy” przez ten czas. Być może wrzucę na facebooka jakieś wrażenia z wyprawy. A może nie wrzucę. Aktywność na fanpage pozostaje w gestii admina, nie mojej. Postaram się bawić dobrze, a przynajmniej jak zwykle. Tym razem jadę do kraju krwi, diamentów, złota oraz dumnych, niebezpiecznych zwierząt

zapraszam na pyrkon

Posted on 20 marca 2013

Ostatnio rzadko bywam na konwentach. No ale Pyrkon to okazja, żeby wystawić głowę z norki, nawet jeśli tak boleśnie wieje. Jestem gościem tej zacnej imprezy. Będzie mnie można spotkać w sobotę, a konkretnie:

13:00 – prowadzę spotkanie z Grahamem Mastertonem

15:00 – konferencja prasowa

20:00 – Spotkanie autorskie

21:00 – Panel: Lęki

22.00 – panel o projekcie Bookrage, z udziałem Anny Kańtoch i Jacka Dukaja.

Dodatkowe informacje znajdują się w programie dostępnym na stronie imprezy. Znajduje się tam nieścisłość. Mianowicie, NIE biorę udziału w piątkowym panelu o opowiadaniach, o 22.00.

Zapraszam do wspólnej zabawy.

rozmowa o metalu i nie tylko

(…)
Komentując Twój wpis na blogu, z którego wynika, że na ten rok nie planujesz żadnej nowej książki, chciałem dowiedzieć się jak to jest z tą osławioną, pisarską weną? Jest, czy to tylko literacki wymysł? Kiedy np. Ciebie nachodzi owa kapryśna pani?

Pani jest bardziej kapryśna, niż sądzisz. Jestem zawodowym pisarzem, co oznacza, pracę dzień w dzień i wena nie ma tu nic do rzeczy. Czasem pisze się dobrze, czasem źle, napisać jednak trzeba. Żeby było śmieszniej, te fragmenty które powstawały łatwo i wydawały mi się najlepsze, wypadają najsłabiej w gotowej książce. Nie ufam sobie, żaden twórca nie powinien. Pięć, dziesięć lat temu miałem więcej pomysłów. Dalej zdarzają się te fantastyczne chwile, kiedy robię cokolwiek – jestem na spacerze, oglądam film, dłubię w nosie, fikam sobie tam czy siam i tak dalej – a tu nagle spada zwrot słowny, scena, pomysł na opowiadanie czy książkę. Ma to coś z objawienia, nie da się go wywołać. Po prostu przychodzi. Wówczas nic nie robię, gaszę ekscytację, czekam tydzień, dwa i jeśli pomysł zostanie, czeka na swoją kolej. Zwykle mija przynajmniej rok nim zacznę pisać, praca się wlecze, po czym, w przypadku książek zawsze okazuje się, że jest do dupy. Połowa, całość do niczego się nie nadaje. Więc piszę na nowo. I tak w kółko, co może brzmi strasznie, ale przywykłem, inaczej nie umiem. Kończę nową książkę i myślę sobie, hmmm, będzie do wypierdolenia cała czy w połowie? A jak wypierdolę i napiszę na nowo, to nowa wersja znów będzie cała do wypierdolenia, czy może zostanie parę stron niewypierdolonych? Tak to się kręci. W tym sensie, jestem Casanovą literatury polskiej.
(…)

całość na Violence Online

spotkania w Katowicach i Krakowie

już jutro, we wtorek 13 listopada będę gościem Galerii Rondo Sztuki w Katowicach. Rondo im. Gen. Jerzego Ziętka 1, o 18.00. Spotkanie poprowadzi Szczepan Twardoch.

w środę, 14 listopada wpadnę do Czułego Barbarzyńcy w Krakowie. Ul Powiśle 11, godzina osiemnasta. Spotkanie poprowadzi Jarek Urbaniuk.

współorganizatorem jest Narodowe Centrum Kultury. Porozmawiamy o „Ogniu” i nie tylko. Zapraszam serdecznie.

Older Posts