O mnie

Łukasz Orbitowski (ur. 1977) - Pisarz, publicysta. Luke Skywalker polskiej fantastyki. Jego powieści „Tracę ciepło”, „Horror show!” i „Święty Wrocław” nadały polskiemu horrorowi rysów krwistych i świeżych, a „Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat” podbiły serca miłośników bajek. Wraz z Jarosławem Urbaniukiem stworzył cykl powieściowy „Pies i klecha” o przygodach księdza i milicjanta. Nagrody i stypendia otrzymał liczne, lecz chwalić się nie lubi. W barwnych czasach studenckich pogrążył się w nocnym życiu Krakowa oraz w handlu towarem szemranym. Następnie udał się do Bostonu, gdzie odśnieżał drogi i budował domy. Przez kolejne lata skupił się na pracy twórczo-koncepcyjnej. Obecnie człowiek dobrze po trzydziestce, ojciec płowowłosego Juliana, wulkan pomysłów i radosny furiat. Rozdarty między siłownią i knajpą miłośnik kina i gier konsolowych. Publikował wszędzie. Obecnie, felietonista „Przekroju” i „Nowej Fantastyki” Przez najbliższych czule zwany Potworem.
by Mik.




Wert on 22 cze 2008 at 9:08 pm #
Hej… moze nie pamietasz ale na pyrkonie 2 lata temu o 9 rano na strasznym o tej porze panelu dyskusyjnym rozmawialysmy… pobierznie.
i tak dzis postanowilem sobie napisac tak ot tak z ciekawosci…
milo ze ci sie udalo „z opowiadan chowanych do szuflady” wyjsc na „wiosna tego roku (…) w twardej okladce , z pieknymi ilustracjami”
pozdrowienia od Werta… kto wie moze jeszcze mnie pamietasz gdzies w odmetach swojej duszy
harry on 14 wrz 2008 at 5:55 pm #
Pozdrawiam – czytałem Ciebie
masz to COŚ
cholera stwórz świat tym COŚ zaludniony
harry on 14 wrz 2008 at 5:56 pm #
No i czas masz spóźniony o jakąś godzinkę na stronie
więc zawsze masz przyszłość w teraźniejszości – fajnie
harry kasperski
Vangel on 26 cze 2009 at 8:54 pm #
Są pisarze wyśmienicie władający piórem, są śpiewacy o nieskazitelnym głosie, są graficy o perfekcyjnej kresce, ale żaden z pośród nich nie zapisze się na kartach historii jeśli nie wytyczy nowych trendów w swojej branży. Ty już to zrobiłeś – wymalowałeś Polskę, którą każdy czuje a żaden nie potrafi przedstawić. Pokazałeś, że ten kraj ma swoją duszę i charakter tak bliski krążącym stereotypom a zarazem tak drastycznie głębszy i dojrzalszy niż każdemu się wydaje.
W moim rankingu jesteś numerem jeden na liście polskich pisarzy. Na pewno są lepsi od Ciebie, bardziej doświadczeni, wylansowani, uniwersalni. Niech będą – zawsze się tacy znajdą. Ważne, że tworzysz coś, co rozbudza ludzką wyobraźnię, ważne że dla niektórych jesteś najlepszy w tym gatunku. Pozdrawiam, mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na żywo.
harry on 14 sie 2009 at 6:53 am #
Gratulacje za walkę z materią scenariusza do filmu T.Bagińskiego. To wielkie wyzwanie…ale jest w tym głęboki sens i czas ku temu konieczny.
Mam pytanie i ewentualną propozycję – więc napisz na mail widoczny/niewidoczny
harry jerzy kasperski
orbitowski on 14 sie 2009 at 2:51 pm #
Harry, ale mi się Twój mail nie wyświetla. wpisz proszę się w formularzu kontaktowym, odpowiem.
Justyna on 04 lis 2009 at 8:19 pm #
Miałam wysłać maila ale nie dało się :/
Więc poniżej treść:
Najpierw było „Trace ciepło” przeczytane, przemyslane, narobiło w głowie burzy, zapadło w pamięć.

Niestety nie zapadł tytuł ani autor… jak zwykle.
Potem były poszukiwania. Bo niby google wie wszystko. Więc wpisywanie „ksiązka o jeziorach”, „jeziora w książce” i nic…
Wkońcu około 2 w nocy jest, i tytuł i autor i bibliorgafia
Następnie wyprawa do biblioteki po „Święty wrocław”. I wielkie rozczarowanie: Pan w bibliotece powiedział że przeczytał kawałek, że nie dał rady więcej, że nie poleca!
No jak on tak mógł? Zniechęcać do czytania – dla mnie zbrodnia
Ale przeczytałam, i pójdę mu to powiedzieć.
I troche akcji marketingowwej w bibliotekach polecam
Pozdrawiam serdecznie
Justyna
ps. nie mogłam nie napisać…
Ag on 15 maj 2010 at 5:29 pm #
A ja tak piszę dla jasności, że te dwie śmieszne dziewczyny z Targów są z Bookhunters i Votum Separatum
Pozdrawiam, dziękujemy jeszcze raz za autografy.
RebelMonstah on 17 sie 2010 at 3:45 pm #
hey , szukałem relacji z tegorocznego brutal assault i trafiłem … tyle ze nie na ten Brutal
wiedziałem ze kojarze skąds imie i nazwisko
mam w domu Twoja ksiązke Horror Show , to pierwszy polski horror jaki przeczytałem i bardzo mi sie podobał
a jak zobaczyłem tutaj Twoje zdjęcie … toż to Dziełdziarz
pozdro !!! STARY BRUTAL !!! 
ps byłes na tegorocznym Brutal ?
RebelMonstah on 17 sie 2010 at 3:53 pm #
miało być STAY BRUTAL
sorry bo to co wyszło mogło urazić
orbitowski on 17 sie 2010 at 6:33 pm #
Niestety, nie byłem, pojechałem do USA. na pewno pojadę w przyszłym roku.
Lilusia on 04 lis 2010 at 8:30 pm #
Panie Orbitowski… Kocham Pana… Pańskie felietony czy to w fantastyce czy w przekroju sprawiają że na następne czekam z wypiekami na twarzy… Niech łechtającym ego będzie fakt że ma Pan zacne miejsce w ołtarzyku na zapomnianej przez ludzi i bogów zakopiańskiej wsi. Amen
Marcin Kosa on 20 sty 2011 at 5:33 pm #
Ty brzydki matkojebco, znajdę cię i zatłukę za to co żeś pisał.
ANTYFAN
haushin on 20 lut 2011 at 5:32 pm #
kiedyś był w moim umyśle hłasko, wojaczek potem varga stasiuk, nieco obok gombrowicz i pilch, no i od zawsze pratchett – obecnie Pan i Dukaj mnie zaprzątają…przyznaje że dawno nie czytałem czegoś co tak bardzo czytać się chcę – coś jest niesamowitego w tym że polskie klimaty tak bardzo czytac się chcą – rozrywka przednia – tak trzymać – a przekrój zaczyna się od Orbitowskiego – pozdrawiam
Ewa on 27 kwi 2011 at 10:47 pm #
Witam,
Powoli zapoznaję się z Pańską twórczością. Wcześniej raczej z ciekawości nowym nazwiskiem, podejrzliwa w stosunku do gatunku (na pierwszy ogień poszedł „Horror Show”), ale teraz to się wciągnęłam – to jest to, moje ulubione, dobre pisanie! Przyznam, że również bardzo spodobał mi się „Prezes i Kreska”; tutaj już objawiła się czysta radość odkrywania uniwersalniejszych prawd w kocich relacjach. Mnie się podoba.
Maciej on 18 paź 2011 at 11:21 pm #
Formularz kontaktowy nie działa. Czy mogę prosić o kontakt? Piszę z klubu czytelniczego.
Justyna on 07 gru 2011 at 12:50 pm #
Nie sposób oddać słowami rozczarowania, jakiego doznałam, kiedy mimo wielokrotnego przewertowania wzdłuż i wszerz ostatniego numeru Przekroju, nie znalazłam Pańskiego felietonu. Taki zamaszysty cios z okazji poniedziałku to niebywałe bestialstwo i jawne działanie na szkodę czytelników! Na całe szczęście żyjemy w czasach Internetu, który umożliwia „obchodzenie” tak nietrafionych posunięć wszelakich naczelnych i innych osób decyzyjnych