Tydzień z głowy (469)
Posted on 18 września 2017
Oda do karafki
Twe szkło jest rżnięte jak miłość
Twój kształt jak biodra kochanki
Rozkosz mi daje twa lekkość
Gdy cię nachylam do szklanki
Tyś jest jak uśmiech dzieciny
Co skacze w dłonie ojcowskie
Bez żalu, pytania czy winy
Oddalasz gorycz i troskę
Tyś jak słoneczny promień
Co dom rodzinny rozświetla
Za płynny bursztyn i płomień
Dzięki ci składa poeta
Twe szkło jest piękne jak nagość
Twój kształt potężny jak tanki
Rozkosz mi daje twa lekkość
Gdy cię nachylam do szklanki
Panie Orbitowski! Czyżby szykuje się jakiś mały tomik poezji frywolnej, łatwej i przyjemnej?
Odpowiedz
Oj tam… nie chciało mu się pisać artykułu na 18 września 😛
Odpowiedz
Poziom spada. Jak sam Pan widzi po miarodajnym barometrze liczków.
Odpowiedz
Namówiłeś mnie.
Odpowiedz
Przepiękny panelling kuchenny!
Odpowiedz
Jak ja to znam
Odpowiedz