tydzień z głowy (489)
O odtrącaniu
Przeraża mnie moja zdolność od odtrącania ludzi. Mowa o kończeniu znajomości, które trwały lata, nieraz dziesięciolecia i nieraz stanowiły o treści życia. Były tym, co w życiu najpiękniejsze i najbardziej bolesne.
Mój ojciec też miał tę umiejętność. Przerażała mnie ona, widziałem w niej coś nieludzkiego, bo najbardziej na świecie chciałem żeby było dobrze i żeby jeszcze kochali mnie wszyscy.
Teraz rozumiem ojca. Wiem, że nigdy nie będzie dobrze. Chcę, aby kochali mnie nieliczni.
Kobiety, przyjaciele, ludzie najbliżsi, ludzie z którymi szedłem przez życie i których przecież kochałem zostali gdzieś tam w tyle, nie wiem co robią, jak żyją i czy są szczęśliwi. Niekiedy taka znajomość kończy się w kłótni, w awanturze, czy nawet mordobiciu. Czasem gaśnie jak starzec. Węgle ogniska syczą w deszczu. Przejmują chłód mokrej ziemi.
Nie potrzebuję. Nie tęsknię. Pamiętam i boję się siebie, bo umiem to robić. Umiem przekreślić przyjaźń i zabić tę miłość. Do widzenia.
Rozumiem jednak, że taka jest właśnie cena jakiejkolwiek bliskości. Aby być blisko z ludźmi, muszę umieć ich odtrącać, zawsze z ważnego powodu. Istnieją bliskości długo i krótkodystansowe i biada każdemu, kto się pomyli.
Nie potrzebuję. Nie tęsknię. Pamiętam i pamięć jest ważna. Pamiętam każdą była kobietę i każdego byłego przyjaciela. Kiedyś rozmawiałem z nimi przez długie bezsenne noce. Leżałem w pustym łóżku, a oni szeptali wewnątrz mojej czaszki. Już zamilkli więc i ja ich nie odzywam. Niosę ich w sobie, te ciała pamięci tak jak niesiono martwych świętych ku klasztorom, gdzie czekało miejsce wiecznego spoczynku. Nie kocham tych ludzi. Kocham pamięć o odrzuconych.
Nie chcę wybaczenia. W zamian wybaczę każdemu, kto mnie opuści.
O! Mam podobnie,też kolekcjonuję ludzi w sobie, z łatwością zapomninając o ich bytności w moim życiu. Nie żałuję, nie szukam rozgrzeszenia, nie kajam się w prochu i popiele, bo taką mam naturę. Ile można uciekac od siebie? Pozdrawiam i dziękuję za ten kawał bezkompromisowego mięcha.
Odpowiedz
No i jest materiał na następną powieść
Odpowiedz
windowswin.ini
Odpowiedz