tydzień z głowy (481)
Posted on 11 grudnia 2017
O naprawianiu świata.
Ostatnio dużo słyszę o mocy artystów, o tym, że głos ludzi sztuki ma jakieś wielkie znaczenie i powinien zostać wysłuchany. Moim zdaniem taki głos jest wart dokładnie tyle, co pani ze sklepu albo studenta, zapewne nawet mniej. Ale skoro niektórzy chcą nawet opiniować wybór ministra, to i ja dorzucę swoje: oto garść postulatów, których realizacja niewazwodnie uczyni świat lepszym, a nawet bezludnym.
- Wszystko musi zawsze działać. Działanie jest stanem normalnym, który nie podlega nagrodzie. Niedziałanie podlega karze wymierzanej w trybie natychmiastowym.
- Od zasady „wszystko musi zawsze działać” nie ma żadnych wyjątków. Tramwaje, autobusy, pociągi i taksówki muszą przyjeżdżać natychmiast, jeździć bezpiecznie ze straszliwą szybkością. Kelnerzy muszą przynosić ciepłe jedzenie w sekundę po złożeniu zamówienia. To jedzenie jedzenie musi być zdrowe i koniecznie w panierce. Policjanci muszą zatrzymywać winnych i wypuszczać niewinnych. Sądy mają niewinnych uniewinniać, a winnych skazywać, warto więc dodać, że:
- Karą za niedziałanie jest śmierć. Nie ma żadnej innej kary. Kara śmierci zastępuje wyroki więzienia, grzywny a nawet mandaty za przekroczenie prędkości. Wykonywana jest natychmiast, przez najbliższego obecnego pisarza. Pisarze najlepiej nadają się do tego zadania, albowiem nawykli do zabijania swoich bohaterów.
- Ponieważ człowiek skazany na śmierć przestaje działać, należy ukarać go ponownie jedyną możliwą karą, omówioną w punkcie trzecim niniejszej dezyderaty.
- Wszyscy ludzie muszą porozumiewać się szeptem. Podnoszenie głosu jest obłożone wiadomym rygorem. Ze względu na umiłowanie ciszy wprowadza się również szepczące klaksony, sygnały karetek i syreny przeciwmgielne. Jedynie muzyka metalowa może być puszczana głośno. Należy ją cały czas puszczać.
- Jedynymi ludźmi, którzy nie muszą szeptać są pisarze. Właściwym sposobem artykułowania pisarskich myśli jest wrzask. W gruncie rzeczy chodzi o to, aby pisarz darł koparę, zaś interlokutor garbił się i szeptał. Tak, garbienie się jest również wskazane. Należy również wprowadzić zasadę, że im istotniejszy pisarz, tym głośniej może wrzeszczeć.
- Wszyscy (poza pisarzami) muszą czytać książki. Nie czytasz nie idę z tobą do łóżka, a nawet nie masz łóżka, ani dachu nad głową, ani w ogóle nic. Nie czytasz – nie działasz. Niewidomi zamiast renty dostaną zestaw audiobooków (zasilając w ten sposób konta pisarskie, zawsze nazbyt płytkie). Głuchoniemych ześlę się do kółka literackiego, gdzie pisarze przekażą im swoje dzieła alfabetem Morsea, waląc ich pałkami po głowach.
- Pisarz nigdy, przenigdy nie jest seksistą. Kto oskarża pisarza o seksism, ten nie działa.
- Nikt poza pisarzem nie może nosić granatów, panzerfausta ani latać po mieście z siekierą.
Noblesse oblige!
Jakże słuszne spostrzeżenia. Ja mam inne. W dzisiejszym świecie ważne jest by się oburzać. Codziennie na co innego. Kazdego dnia mozemy przeczyyac o oburzajacym, skandalicznych dzialaniach urzednikow! Albo oburzajacej/kompromitujące wypowiedzi celebryty. Reakcja jest natychmiastowa i jedynie słuszna – powszechme oburzenie! I tak można funkcjonować od jednego komentarza wyrazajacego swoje oburzenie do drugiego.
Odpowiedz
Powtórzę raz jeszcze, kiedyś to pisałem, po „karafkowym” felietonie, ale artysta autor nie puścił na forum: nie jest dobrze.
Odpowiedz
Słabe to jakieś. Artyści nie powinni chyba pisać o artystach.
Odpowiedz
Też mi wydaje się słabe. Coś tego pieprzu brakuje, który zwykle bywał u Pana Łukasza.
Gdy czytałem recenzje gier, to nie mogłem się powstrzymać od podziwu dla opisywanych niuansów i umiejętności posługiwania się językiem. To była jak akrobatyczna i piękna jazda szybkim samochodem.
Ale to? Czy może zmuszanie się do takiego contentu jak powyżej pogarszało Pańskie umiejętności, Panie Łukaszu? Proszę, niech Pan wróci na swoją indywidualną drogę. Filozofów obyczajowych mamy dużo. Brak mi tego odważnego człowieka, który z recenzji gier potrafił zrobić poezję i nie wstydził się tego, i tą odwagą i rzemiosłem docierał do mnie bardziej niż tacy górnolotni, którzy często piszą dla siebie, i nagród społecznych. Pan tamtym też społeczeństwo może zmieniać! Wcześniej nikt tak nie pisał, Pan współtworzył zainteresowanie tematem (tu: gier), który przestał być niszowy – dla mnie to dzięki Panu.
Ja chciałem sięgnąć do Pańskich książek, bo myślałem, że to tamten Łukasz je napisał. A tu niestety najpierw zacząłem od czytania tego bloga, no i mdło. Panie Łukaszu, Luke, niech moc znów będzie z Tobą!
Sorry, że tak ostro, ale odważnym to nie przeszkadza, no nie?
Odpowiedz
co wy wypisujeta lalusie, genialny post
Odpowiedz